Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botwinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą botwinka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Podlaska botwinka z kiszonymi ogórkami

Rok czy dwa lata temu Tata zabrał mnie na wycieczkę na Podlasie. Zwiedziliśmy wiele uroczych miejscowości i spróbowaliśmy wiele miejscowych dań. Botwinkę, którą jadłam w Kruszynianach, pamiętam do dziś. Podana była z dużą ilością kiszonych ogórków, jajkiem i dużym kleksem śmietany. W te wakacje również mam zamiar odwiedzić ten uroczy region. Botwinki już raczej nie spróbuje, ale to nic, bo jej smak udało mi się odtworzyć w domu :) (Przejście na weganizm nie oznacza życia w torturach z powodu tęsknoty za dawnymi smakami. Wystarczy trochę chęci i kreatywności i włala mamy nasze dania w wegańskiej wersji. Bardziej etycznej a tak samo smacznej. Wystarczy spróbować!). Do stworzenia podlaskiej botwinki potrzebujemy mocno ukiszonych ogórków i kilka pęczków botwinki. Co prawda jedzenie takiej botwinki w domu a na Podlasiu trochę się różni. Brakuje tej magicznej i tajemniczej atmosfery, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zapakować botwinkę w słoik i udać się na Podlasie lub zaszyć się w lesie z naszą botwinką i w spokoju zajadać ja dużą łychą. 



Printfriendly