Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2015

Sałatka z gruszki i pietruszki

Na blogach rozgościły się zupy z gruszki i pietruszki. Jako niezbyt wielka miłośniczka zup nie porywam się na tworzenie własnej wersji, zresztą na tak długie gotowanie nie mam teraz czasu (niestety)! Za to sałatki zawsze robi się w mig. Wystarczy wyjąć z lodówki swoje ulubione składniki, przygotować sos i włala! Obiad gotowy. Do tej sałatki możecie dorzucić coś od siebie- większą porcje gruszki czy pietruszki, parę plasterków ogórka albo garstkę żurawiny. Więc do dzieła!



wtorek, 15 września 2015

Smufi z odzysku

W mojej kuchni staram się wykorzystywać wszystko. Obierki wykorzystuje na chipsy, różnorodne liście przerabiam na pesto a łodygi blenduje na smufisy lub zapiekam z innymi warzywami. Pomysł na wykorzystanie łodygi brokuła w smufim pojawił się, kiedy przygotowywałam na obiad pieczone różyczki tego warzywa. Często w oczekiwaniu na obiad blenduje sobie smufisa (zamiast podwieczorków jem przedobiadki). Akurat tego dnia miska z owocami świeciła pustkami, a ja bardzo miałam ochotę na orzeźwiającego smufisa. Wzięłam składniki podobnego koloru zblendowałam, dodałam obowiązkowy sok z cytry i trochę wody i spróbowałam. Potem spróbowałam kolejny raz i kolejny... I byłam zachwycona! Smak brokuła jest prawie niewyczuwalny. Spełnia on tu bardziej rolę kropki nad i. Jeśli tak jak ja chcecie wyrzucać jak najmniej, to ten smufi jest dla Was :). Łodygę brokuła możecie również przerobić na pesto lub upiec.



sobota, 25 kwietnia 2015

Sałatka z mniszka z gruszką


Wiosna przyszła i jest zielono! Pojawiły się ''okropne'' chwasty w ogrodzie, a na łąkach aż żółto od kwitnącego mniszka! Jeśli tak bardzo go nie lubimy w naszym ogrodzie może polubimy go na naszym talerzu? Myślę że, warto spróbować! Mniszek w smaku przypomina rukolę. Jego liście idealnie komponują się z gruszką i lekkim dressingiem


niedziela, 8 marca 2015

Brzydula śniadaniowa

Mam kilka ulubionych brzydul/brzydali, które swoim wyglądem nie zachęcają do jedzenia. Jednak wszystko się zmienia kiedy brzydula/brzydal ląduje w naszych ustach...  Rozpoczyna się wtedy magiczna przemiana brzyduli w księżniczkę smaku, a brzydala w księcia smaku. To śniadanie nie zachęca ani swoim szarawym wyglądem ani papkowatą konsystencją, jednak to nie powstrzymuje mnie od nałogowego zajadania się nim w prawie każdą niedziele... 


Printfriendly