Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczone. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lipca 2015

Pieczarki pieczone w sosie BBQ

Lato. Wszędzie panują upały, a u mnie? Pada! A tak szczerze mówiąc, wole deszcz niż mordercze słońce. Przez moją tygodniową nieobecność zdążyłam zasnąć na plaży i lekko się przyrumienić... Na szczęście już po wszystkim i podniesienie ręki nie kończy się godzinnymi jękami ;) Idealnym lekiem na poparzenia słoneczne lub brak poparzeń (ogółem na wszystko) jest sos BBQ! A co do tego? Pieczarki! Jeśli nie doceniacie pieczarek, ten przepis na pewno zmieni wasze nastawienie do tych białych kapelusików :)


ps. poszukuje wegańskich restauracji (lub z wege opcjami) na Łotwie i ewentualnie w Kownie! planowana trasa jest taka Kowno-Dyneburg-Ryga-Kemeri. Jeśli coś wiecie i polecacie, to podzielcie się swoją wiedzą! z góry dziękuje <3


poniedziałek, 1 czerwca 2015

Wiosenne tarty

Polskie truskawki opanowały już stragany, rabarbar piętrzy się na półkach, młode ziemniaki nieśmiało wyglądają ze skrzynek, szparagi leniwie wylegują się na półkach, na dworze sosna okrywa wszystko swoim żółtym pyłkiem, pszczoły latają z kwiatka na kwiatek, koty wygrzewają się na słońcu, a ptaki codziennie budzą nas swoim pięknym śpiewem. Jak świętować tak piękną porę roku? Tartami! Wiosna to idealny czas lekkie tarty. Wystarczy kupić pół kilograma truskawek lub kilka ogonków liściowych rabarbaru, olej kokosowy, mąkę, cukier trzcinowy i włala wegańska tarta gotowa! Najlepiej zjeść ją na dworze w towarzystwie chłodnej lemoniady. Fani wytrawnych tart nie muszą być zawiedzeni! Dla nich też coś się znajdzie! Zrobienie pysznej tarty z cebulką, ziemniakiem i szparagami jest tak samo proste, jak zrobienie słodszej wersji z truskawkami :) 

ps. od wegańskich tart możecie zacząć swoją przygodę z wege wypiekami. zrobienie tarty jest banalnie proste! zawsze wyjdzie wam piękna i krucha :) no chyba, że upuścicie ciasto na podłogę lub zapomnicie dodać oleju kokosowego, ale to chyba mało prawdopodobne ;)



czwartek, 7 maja 2015

Awokado nadziewane sałatką z kuskusu (i migawki z Francji)

Przez wyjazd do Francji i mój obecny stan chorobowy nie byłam (i wciąż nie jestem) w stanie iść do kuchni i gotować. W maju mam prawie każde popołudnie wolne, więc pewnie jak to choróbsko zostawi mnie już w spokoju to ruszę z ochotą do kuchni :). Jak na razie moje jedzenie składa się z kanapek z pasztetem sojowym, naleśników i owoców... W weekend majowy miałam jednak czas i siłę na wege grilla. Na ruszt wrzuciłam awokado, warzywa i tofu. A co z tego wyszło? Pyszne cieplutkie awokado nadziewane sałatką z kuskusu, tofu w piwie (mój przepis jest zbliżony do tego z jadlonomi c:),  ostre ziemniaczane frytki i słodkie marchewki. Z całego weekendowego grillowania serce wszystkich zdobyło awokado nadziewane sałatką z kuskusu oraz tofu w piwie :)




sobota, 7 marca 2015

Gołąbki z sałaty rzymskiej

Jak byłam mała i leżałam w łóżku z gorączka, babcia często robiła mi gołąbki. Mięso, marchewka i ryż, owinięte były lekko chrupiącą sałatą. Zawsze po babcinych gołąbkach i kubku herbaty z dużym plastrem cytry czułam się lepiej. Od kilku dni bierze mnie jakieś choróbsko więc dziś postanowiłam odtworzyć babcine gołąbki. Wyszły prawie tak jak je pamiętam, delikatny ryż owinięty w lekko chrupiącą sałatę z sosem pomidorowym.. Gołąbki najlepiej smakują zjedzone w łóżku w towarzystwie kubka gorącej zielonej herbaty :)

środa, 25 lutego 2015

Wrapy z sałaty rzymskiej

W pierwszej wersji tego przepisu użyłam sałaty lodowej która akurat była w lodówce. Jednak była ona za krucha żeby utrzymać ciężar reszty warzyw. Sałatę zamieniłam na o wiele bardziej wytrzymałą sałatę rzymską i tak powstały wrapy z sałaty rzymskiej z pieczonym bakłażanem, pietruszką i batatami w towarzystwie słodko-ostrej pasty z pieczonej papryki, które mój tata tak podsumował: Możesz gotować. W sumie wtedy w głowie wykiełkował mi pomysł o założeniu tego bloga. Zachęcana w końcu stwierdziłam: Okej postaram się gdzieś zapisywać ile czego dodaje... U mnie w kuchni wszystko dzieje się spontanicznie, a odmierzanie wszystkiego dokładnie pozbawia mnie przyjemności z gotowania i tworzenia nowych dań (z góry więc przepraszam za jakieś niedociągnięcia co do dokładnej ilości przypraw. zachęcam do eksperymentowania i szukania własnego ''stopnia przyprawienia'' c:) Więc oto jestem z pysznym i prostym przepisem który był bodźcem do założenia wegetalerzy :)



Krem z pieczonej cukinii

Nigdy nie przepadałam za wodnistymi zupami (oprócz pysznych chińskich zup które są chyba jedynymi rzadkimi zupami które ubóstwiam!!) więc zawsze ze wszystkiego próbowałam stworzyć jedyny w swoim rodzaju krem.. z kalarepy, suszonych i świeżych pomidorów, brokuła, szpinaku.. A ostatnio do moich ulubionych kremów dołączył krem z cukinii. Wiele razy modyfikowałam ten przepis, zawsze czegoś mi brakowało. Ten jest wyrazisty w smaku z dodatkiem mojego ulubionego curry i limonki.


Printfriendly