Dziś
bez długich wstępów, bo zaraz Wielkanoc i trzeba piec warzywne pasztety,
gotować żurek, przygotowywać wegańskie pasty (bez)jajeczne i
jajka, no i oczywiście mazurki. Ten nie jest za słodki, trochę w
wersji fit. Burak gra główną rolę w masie, a spód nie jest z tej
''okropnej'' mąki pszennej tylko z gryczanej. Taki to mazurek, trochę fit, trochę z olejem. Najważniejsze, że jest pyszny i podbije serce każdej babci i cioci. Wesołej i pysznej
Wielkanocy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 marca 2016
niedziela, 6 marca 2016
Jagielnik kokosowy
Kasza
jaglana jest niezastąpiona. Idealna do wszystkiego- dań na słodko
i na słono. To królowa wśród kasz- delikatna, neutralna, o
niesamowitej konsystencji, nasiąkająca wszystkimi smakami.
Jagielniki to już ciasta kultowe. Każdy weganin w swoim życiu na
pewno jadł kawałek jagielnika czy to pieczonego, czy na zimno. Ten
jagielnik jest zapychająco kokosowy. Najlepiej smakuje
porządnie schłodzony z kwaskowatym malinowym sosem lub z bitą
śmietaną kokosową (czasem można zaszaleć!).
Etykiety:
boże narodzenie,
ciasto,
jagielnik,
kasza jaglana,
kokos,
mleko kokosowe,
na zimno,
słodkie,
święta,
wielkanoc
5 komentarzy:
niedziela, 18 października 2015
Najlepsza weekendowa tofucznica
Od
kiedy pamiętam, w weekendy cały dom wypełniał się zapachem
jajecznicy. Nigdy za nią nie przepadałam. Jedyną jajecznicą,
którą nawet lubiłam była ta robiona na parze. Moja relacja z
jajecznicą uległa kompletnej zmianie po przejściu na weganizm. Po
drugiej tofucznicy przekonałam się do jajecznego smaku. Od tamtej
pory na weekendowych śniadaniach króluje ogromna patelnia
tofucznicy (którą nierzadko zjadam sama...). Jaka jest najlepsza na
świecie tofucznica? Oczywiście, że z pomidorami i szczypiorem!
Zastąpienie zwykłego tofu tym wędzonym nadaje naszej poczciwej
tofucznicy zupełnie nowego wymiaru. Dymny aromat wypełnia calutki
dom, a rodzina nagle pojawia się w kuchni, pytając czy przypadkiem
nie przeszedłeś na dobrą stronę mocy, robiąc jajecznicę z
boczkiem... Jeśli do tej perfekcyjnej śniadaniowej kompozycji
dorzucimy jeszcze cebulkę, otrzymamy najznakomitsze wegańskie
śniadanie pod słońcem. Żaden język nie zapewnia wystarczającej
ilości słów do opisania smaku owej tofucznicy. Jedyne co można
powiedzieć to, że dla wielbicieli wszelakich bez jajecznych
jajecznic i dla bez jajecznych niejadków ta będzie numerem jeden na
weekendowym śniadaniu!
ps.
wybaczcie mi dość długą cisze na blogu. We wrześniu byłam tak
zapracowana, że obiady jadałam o 21, a moja dieta opierała się
głównie na daktylach, bananach, płatkach ryżowych z czekoladowym
mlekiem sojowym, jogurtach sojowych, brokułach i ziemniakach. Czasem
nawet był też bezglutenowy makaron z passatą z biedronki... Jeśli
ktoś myśli że zapracowany człowiek na weganizmie nie przeżyje to
jest w błędzie! Jak widać wyżej wymienione produkty zapewniają
przeżycie, a na dodatek napełniają człowieka taką energią, że
2 posiłki dziennie w zupełności mu wystarczą! :D

Etykiety:
czarna sól,
płatki drożdżowe,
pomidory,
szczypior,
śniadaniowe,
tofu,
tofu wędzone,
tofucznica,
ulubione,
wielkanoc
2 komentarze:
sobota, 4 kwietnia 2015
Smalec z fasoli z gryczanymi skwarkami
Krótka
historia o magicznym smalcu z fasoli, który podbił serce mojego
mięsożernego brata:
Mój
brat zapowiedział się, że przed
świętami
przyjedzie na kilka dni. Wcześniej przez
telefon opowiadał
mi, jak w sklepie widział wegetariańską szynkę i zastanawiał
się, jak coś takiego może istnieć. Wegetariańska szynka to
przecież nie szynka! Tylko jakieś papkowate nie wiadomo co! Ja, jak
zwykle uparcie powtarzałam, że wegańskie jedzenie jest bardzo
smaczne
i że jak przyjedzie, to sam się przekona. Wieczorem przygotowałam
ciasto dyniowe z
kremem słonecznikowym,
a całą noc moczyłam fasolę na smalec. Ku
mojemu zdziwieniu, z 3 przygotowanych na święta słoików, został
tylko jeden słoiczek smalcu. Mój brat był tak zachwycony, że
chciał wziąć jeden słoik do Warszawy (oczywiście mu nie dałam,
bo nic by wtedy nie zostało na święta..).
Podsumowując,
ten
smalec nie potrzebuje ukwieconego opisu, jest po prostu p r z e p y s
z n y. I obiecuje wam, że każdy mięsożerca się nim zachwyci! :)
Etykiety:
bezglutenowe,
boże narodzenie,
do chleba,
fasola,
na pieczywo,
skwarki,
smalec,
śniadaniowe,
święta,
ulubione,
wielkanoc
1 komentarz:
środa, 18 marca 2015
Aromatyczny pasztet z czarnej fasoli
Krótka historia jak powstał aromatyczny pasztet z czarnej fasoli: Byłam w sklepie, stałam na dziale z herbatą i na półce leżała jakaś czarna paczuszka. Wzięłam ją i patrze: CZARNA FASOLA. Zachwycona znaleziskiem wrzuciłam ją do koszyka. Całą noc myślałam w czym ją zjeść. Rano udałam się po inspiracje do biblioteki taty, a tam leży książka z wielkanocnymi przepisami. Otwieram, a tam jak na dłoni P A S Z T E T! Co prawda nie wege, nie z fasoli, ale pasztet! Podczas pierwszej próby pasztetowej, obok miski z fasolową masą stał wielki karton z przyprawami. I jakoś tak wyszło, że do miski wpadł cząber, tymianek, majeranek i gałka muszkatołowa. A potem okazało się, że pasztet jest tak dobry, że wszyscy chcą go jeść i muszę go zrobić ponownie bo inni domownicy będą głodni i nieszczęśliwi.
Mam nadzieję, że pasztet z czarnej fasoli także wam posmakuje i znajdzie ciepły kącik na waszym wielkanocnym stole :)
Mam nadzieję, że pasztet z czarnej fasoli także wam posmakuje i znajdzie ciepły kącik na waszym wielkanocnym stole :)
Etykiety:
boże narodzenie,
czarna fasola,
do chleba,
na pieczywo,
obiadowe,
pasztet,
święta,
wielkanoc
2 komentarze:
wtorek, 17 marca 2015
Tofucznica z rzodkiewką
Jest
marzec więc czas na wiosenną tofucznice! Tofucznica wraz z kromką
grubo posmarowaną pasztetem z fasoli, idealnie nadaje się na
wielkanocne śniadanie :) O dziwo ten wegański wymysł na jajecznice
smakuje też wieloletnim mięsożercom (czyt. moim rodzicom i kotu)!


Etykiety:
bezglutenowe,
obiadowe,
rzodkiewka,
smażone,
śniadaniowe,
tofu,
tofucznica,
wielkanoc
Brak komentarzy:
niedziela, 15 marca 2015
Krem z kalarepy
Mimo że, na dworze leżą szczątki śniegu (gdzie ja mieszkam...) wiosna powoli zaczyna się objawiać w postaci przebiśniegów, bazi i krokusów. Delikatny, lekko słodki krem z kalarepy jest idealnym, zielonym sposobem na dobre rozpoczęcie wiosny :)
sobota, 14 marca 2015
Placki ziemniaczane w dwóch kolorach
Najlepsze placki ziemniaczane od zawsze robiła moja babcia. Dzięki niej poznałam tajemne ziemniaczane receptury. Ziemniaki uwielbiam pod każdą postacią, więc stopniowo zaczęłam modyfikować babcine przepisy. Dziś dwa przepisy na moje najulubieńsze zielone i pomarańczowe placki ziemniaczane.
Etykiety:
bezglutenowe,
marchewka,
obiadowe,
placki ziemniaczane,
smażone,
szpinak,
wielkanoc,
ziemniaki
Brak komentarzy:
poniedziałek, 9 marca 2015
Smażona sałata rzymska z czerwoną cebulką
Sałata rzymska dzięki swojej wszechstronności prawie zawsze znajduje się w mojej lodówce. Surową można wykorzystać w wrapach z kapusty rzymskiej, a lekko sparzoną w gołąbkach. Dziś kolejny sposób na naszą sałatę! Szybko podsmażona na patelni z czerwoną cebulką smakuje wyśmienicie. W mniej niż 15 minut sałatka ląduje na naszym talerzu, jest to więc idealne danie (lub dodatek) dla zabieganych :)
Etykiety:
bezglutenowe,
czerwona cebula,
obiadowe,
sałata rzymska,
smażone,
wielkanoc
Brak komentarzy:





